sobota, 15 marca 2014

Say HELLo!

Kobieto... usiądźże na literach swych czterech, a napnij bicepsik swój wątły, poczuj tę ostrość paznokci wbijających się w miękki kłęb wnętrza dłoni i licz... LICZ DO 10, 20... 100 - jak trzeba!!! Ale nie szalej, nie maltretuj otoczenia swą nieposkromioną wściekłością, swym wzrokiem obłąkanym, gdzie kotłują się wyraz aktualnego wkurzenia, a po drodze i wszystkie żale ostatnich dni, tygodni, miesięcy.... Jedynym słowem - OGARNIAMY SIĘ! 
Jestem taka jak Wy. Mam swoje gorsze dni.. i lepsze CZASEM. Tak ogólnie to szukam równowagi, dobrej diety i jeansowej koszuli, która mi nie będzie robiła z tyłka szafy. Wiem, wiem.. pewnie, że można ruszyć zadek i pomachać na stacjonarnym, czy wherever indziej.. I JA TO ROBIĘ, ale gubi mnie obżarstwo, nieregularny tryb życia i zbyt dobry dostęp do słodkiej półki w kuchni. 
Jestem Dżo, mam dzidzię, studiuję, pracuję i lawiruje po życiowej bandzie... Miewam diabła za skórą, cierpliwość do mnie trzeba mieć nieziemską.. wiem. Podziwiam i szanuję za to.. zwłaszcza tych którzy byli, gdy nikogo nie było.

WITAJ W MOIM ŚWIECIE. 
Trzymaj się mocno, bo treści zawarte tu mogą przyprawiać o palpitacje. 
I dobrze w sumie.. poczujesz, że żyjesz.

Pozdro miśki.

Cmok.